| |

|
|
Fot. Marek Zakrzewski |
FERDYDURKE
Autor: Witold Gombrowicz
Scenariusz:
Artur Tyszkiewicz
Reżyseria:
Artur Tyszkiewicz
Opracowanie muzyczne:
Artur Tyszkiewicz
Scenografia:
Jan Polívka
Ruch sceniczny:
Maćko Prusak
Kostiumy:
Jola Łobacz
Premiera: 30 grudnia 2007
Czas trwania: 2h 10min Liczba przerw: 1
Obsada: Jakub Papuga /Józio Kowalski/ Wojciech Kalwat /T. Pimko/ Wujaszek Kociu/Młodziak/ Włodzimierz Kłopocki /Dyrektor Piórkowski vel Bladaczka/Sługa Franciszek/ Andrzej Szubski / Dyrektor Piórkowski vel Bladaczka/Sługa Franciszek/ Michał Kaleta / Miętus/ Piotr Kaźmierczak /Miętus/ Adam Łoniewski /Syfon/Kuzyn Zygmuś/Chłop/ Łukasz Chrzuszcz /Pyzo/ Lokajczyk Walek/ Paweł Siwiak /Hopek, Żebrak/ Teresa Kwiatkowska /Młodziakowa/ Ciotka Hurlecka/ Magdalena Płaneta /Zuta/ Kuzynka Zosia/ Chłopka/ Łukasz Pawłowski /Myzdral/
Inspicjenci: Elżbieta Bednarczyk
Bohater Ferdydurke, udziecinniony najprzód przez straszliwego Pimkę, uwikłany zostaje w proces wzajemnego udziecinniania będący wielką, sekretną rozkoszą ludzkości, jej najmilszą rozrywką tudzież najstraszliwszym cierpieniem. Do jakiej psychologii prowadzi nas ten proces? Postacie z Ferdydurke nie mają ideałów ani bogów, lecz tylko niedojrzałe mity, które moglibyśmy określić mianem ideału dostosowanego do poziomu najgłębszej, autentycznej rzeczywistości człowieka (mit chłopa, pensjonarki, ciotki, itd.). Nie robią one tego co chcą, nie odczuwają też zgodnie z własna naturą, przeciwnie, większość ich uczuć i czynów zostaje im narzucona z zewnątrz. Nawzajem popychają się ku postawom, sytuacjom, uczuciom bądź myślom obcym temu, co sami chcą, i dopiero później dostosowują się psychicznie do tego, co zdarzyło im się uczynić, poszukując ex post jakiegoś uzasadnienia i wyjaśnienia…zawsze pod groźbą absurdu i anarchii. […] Ferdydurke utrzymuje, że właśnie nasza tęsknota za dojrzałością ciągnie nas ku owej niedojrzałości, niedojrzałości sztucznej, nasza zaś tęsknota za forma pcha nas ku formie złej. Podobni komuś, kto boi się własnej nagości, chwytamy pierwszy lepszy ubiór w naszym zasięgu, nawet najbardziej groteskowy, i w ten sposób tworzy się ten świat sklecony z niezdarności, niewystarczalności, niepowagi i nieodpowiedzialności, świat podkultury, form ułomnych, nieudanych, zwichniętych i nieczystych, wśród których toczy się najgłębsze nasze życie.
Witold Gombrowicz
(Przedmowa do hiszpańskiego wydania "Ferdydurke", 1947)
|
|
|