20 czerwca 2007, godz. 18.00, Malarnia
Enda Walsh: „Farsa z Walworth"
tłumaczenie: Małgorzata Semil
opieka reżyserska: Ewelina Pietrowiak
występują: Zina Kerste, Filip Bobek, Adam Łoniewski, Roland Nowak
Historia rodziny emigrantów z Cork mieszkających w robotniczej dzielnicy Londynu, uwikłanych we własną przeszłość oraz relacje nacechowane brutalnością i nienawiścią. Dinny, ojciec dwóch nastoletnich synów, zmusza ich do odgrywania scen odtwarzających tajemnicze okoliczności, które przyczyniły się do rozstania Dinny’ego z żoną i wyjazdu z rodzinnego Cork. Chociaż od tych wydarzeń z Irlandii minęło sporo lat, mieszkańcy domu przy ulicy Walworth wciąż odgrywają dialogi i sceny, które zdarzyły się przed laty w kraju ojczystym. Londyn jawi im się jako gigantyczne zbiorowisko ludzi stłoczonych na małej przestrzeni, miejsce nieprzyjazne, wrogie i agresywne.
Precyzyjnie zakomponowana akcja, slapstickowy humor, seria komicznych pomyłek i nieprawdopodobnych okoliczności – to wszystko można znaleźć w dramacie irlandzkiego autora.
Fragment wywiadu Emelie FitzGibbon z Endą Walsh’em:
Emelie FitzGibbon: Twoja twórczość , mam tutaj na myśli zarówno „Disco Pigs”, jak również „Ginger Ale Boy”, „Misterman” i „Bedbound”, jest bardzo charakterystyczna. Specyficzny styl i sposób konstruowania postaci, który z jednej strony zamyka je w pułapce, z drugiej zaś stwarza możliwość odzyskania przez nie własnej tożsamości. W jaki sposób postrzegasz swoją pracę w kontekście współczesnego teatru irlandzkiego? Czy to dla ciebie istotna kwestia?
Enda Walsh: Tak, bardzo istotna. Każdy pisarz i każdy twórca będzie postrzegał siebie jako odrębną osobowość. Jednak w Irlandii udało się zaistnieć grupie pisarzy mniej więcej w tym samym wieku, którzy w swojej twórczości poruszają problemy istotne dla pokolenia dzisiejszych trzydziestoparolatków. Na przykład twórczość Connora McPhersona to prawdziwa otchłań niepokojów i poplątanych losów współczesnego człowieka. Jest to bardzo podobne do tego, co ja sam robię, ale zupełnie odrębne stylistycznie. Jego bohaterowie są naprawdę samotni i nieświadomi tego dokąd w rzeczywistości zmierzają, boją się przyszłości, ale wiedzą że nie ma innego wyjścia, jak tylko iść przed siebie. Wielu trzydziestolatków patrzy po prostu na grzechy swoich ojców i powtarza sobie: „Nie chcę być taki jak oni! Ale jaki w takim razie chcę być?”
tłumaczenie: Anna Wolf
Owen McCafferty: „Closing Time"
tłumaczenie: Anna Wolf
opieka reżyserska: Julia Pawłowska
występują: Małgorzata Peczyńska, Wojciech Kalwat, Włodzimierz Kłopocki, Jakub Papuga, Sylwester Woroniecki
Zniszczony i zaniedbany pub-hotel w Belfaście funkcjonuje jako swoisty azyl zarówno dla okolicznych pijaczków, jak i jego właścicieli. Każdy kolejny dzień do złudzenia wydaje się przypominać poprzedni – czasami jednak trzeba stawić czoła gorzkiej prawdzie o samym sobie.
Nakreślony z czułością i poczuciem humoru portret kilku życiowych i emocjonalnych rozbitków, stworzony przez jednego z najbardziej dziś popularnych i nagradzanych dramaturgów irlandzkich – Owena McCafferty`ego.
Owen McCafferty (ur. 1961)
Mieszka z żoną i trójką dzieci w Belfaście. W 1999 był dramaturgiem w National Theatre Studio. Jego najnowsza twórczość obejmuje takie sztuki jak „Schoot The Crow” (Druid, Galway), „Mojo Mickybo” (Kabosh, Belfast) i „No Place Like Home” (Tinderbox, Belfast).
Wszystkie sztuki McCafferty’ego są bardzo dobrze skonstruowane i bazują na żywym języku mieszkańców Belfastu. Jest pierwszym wielkim dramaturgiem Północnej Irlandii, którego twórczość zawiera się między pisarstwem politycznym a dokumentacją życia zwykłych ludzi jego rodzinnego miasta.
Gościem wieczoru była dr Sara Keating.
Pochodzi z Dublina, jest krytykiem teatralnym oraz pisarką. Współpracuje z różnymi magazynami, w tym z The Irish Times, The Sunday Business Post i Irish Theatre Magazine. W 2006 roku uzyskała tytuł doktorski z dziedziny współczesnego teatru irlandzkiego w School of Drama w Trinity College.
Projekt współfinansowała Fundacja Kultury Irlandzkiej.
Specjalne podziękowania za pomoc przy przygotowaniu czytań irlandzkich dla Anny Wolf.