Poznań - miasto know-how
Teatr Polski w Poznaniu
Spektakle
Dogrywka
György Spiró
Reżyseria:  Monika Dobrowlańska
Przekład: Jolanta Jarmołowicz
Scenografia:  Paweł Walicki
Kompozytor:  Bartosz Chajdecki
Asystent scenografa:  Katarzyna Ochocka
Muzycy:  Krystian Bartczak, Piotr Strugała
Inspicjent:  Maria Skowrońska-Ferlak


Prapremiera: 14-10-2006
Scena: Malarnia
Czas trwania: 1 godzina 20 minut


Obsada:
Roland Nowak /Gość/
Małgorzata Peczyńska /Żona/
Wojciech Kalwat /Stary/
Katarzyna Węglicka /Kobieta/

 „Inny jest tym, czym nie jest i czym musi uzupełnić swój brak”.
Józef Tischner

„Dogrywka” György Spiró jest opowieścią o spotkaniu będącym zderzeniem dwóch dróg życiowych, dwóch przeciwstawnych światopoglądów, życiowych pomyłek, filozofii. W tym zderzeniu zawarte jest bardzo klasyczne pytanie „Kim jestem?” – Kim jestem ja powracający, który nie może powrócić? Kim jestem ja, „budowniczy” świata, w którym dziś nikt nie chce już żyć? Kto jest zdrajcą?
Dawniej dwaj koledzy z podwórka, dzisiaj komunista i emigrant. Ten ostatni chce się odwdzięczyć za uratowane przed laty życie, co paradoksalnie okazuje się przedsięwzięciem trudnym do zrealizowania. Świat dawnego aktywisty komunistycznego poznajemy w całej, niekoniecznie będącej w zgodzie z głoszoną przez niego ideologią prozie, aż do najbardziej banalnych szczegółów. Spiró zderza nie tylko różne światy, ale i elementy komediowe z tragicznymi. Poglądy „Starego” odbijają się niczym w krzywym zwierciadle w żonie i córce. „Gość” zapewne niewiele by się o jego życiu dowiedział, ale cóż począć jeśli ma się gadatliwą żonę‚ a córka chętnie przyjmuje prezenty...

 

Monika Dobrowlańska

 

Recenzje

Teatr Pawła Szkotaka jako jedyny chyba w Polsce specjalizuje się we współczesnym repertuarze krajów dawnego socbloku. I wiadomo dlaczego, bo w tych sztukach polski widz odnajduje te same sprawy, problemy i postawy ludzkie, z którymi spotka się u nas. Są one nieporównanie bardziej nam bliskie i zrozumiałe od z natury rzeczy bardziej komercyjnej i bezproblemowej, chociaż nie tak błyskotliwej warsztatowo dramaturgii zachodniej. I jedną z takich to sztuk wprowadził w sobotę na swe afisze Teatr Polski. [...] sprawnie i ze znajomością rzeczy zostało to zagrane i wyreżyserowane. [...] jest w tej sztuce jedna popisowa rola - Starego. I Wojciech Kalwat w pełni jej możliwości wykorzystał.

Olgierd Błażewicz, „Głos Wielkopolski”, 16.10.2006
 

„Dogrywka” węgierskiego dramatopisarza to dramat o braku porozumienia, o podziałach tak silnych, że chwilami wręcz zabawnych. Kłócą się tu wszyscy: żona z mężem, rodzice z jedyną córką, nawet dawni koledzy z podwórka - dziś przybysz z zagranicy i przyjmujący go w przaśną gościnę, raczej zresztą z przymusu niż z grzeczności. Mamy zgrzyty różnego rodzaju: pokoleniowe, płciowe, historyczne, ideowe i osobiste. [...] Reżyser Monice Dobrowlańskiej udało się wydobyć z tekstu to, co najważniejsze: tę dziwną mieszankę uporu i niemocy, które nie pozwalają wyrwać się bohaterom ze stanu dusznego marazmu, a każą im trwać przy swoim nawet za cenę pozostania nieszczęśliwym. Za cenę beznadziejnej samotności. (...) Jeśli chodzi o dynamikę gry, kwartet: Małgorzata Peczyńska (Żona), Katarzyna Węglicka (Córka), Wojciech Kalwat (Stary) i Roland Nowak (Gość) jest jak pędząca z górki para tandemów.

Marta Kaźmierska, „Gazeta Wyborcza”, 17.10.2006
 

Kiedy gasną światła, nie wiem, kto jest emocjonalnym zwycięzcą spotkania. Albo obaj mężczyźni, albo żaden z nich...
To kameralny, ciekawy spektakl. Bez wątpienia warto go zobaczyć dla dwóch świetnych kreacji. Kapitalną rolę zagrał Wojciech Kalwat (Stary), któremu wierzę od początku do końca. Przez każdą sekundę spektaklu. Doskonale partneruje mu Małgorzata Peczyńska, która z prostej kury domowej stworzyła rolę perełkę. Wielkie, zasłużone brawa.

Michał Wybieralski, „Echo Miasta”, 26.10.2006