Poznań - miasto know-how
Teatr Polski w Poznaniu
Spektakle
Trup
Eric Coble
Reżyseria:  Paweł Szkotak
Przekład: Jacek Kaduczak
Scenografia:  Agnieszka Zawadowska
Kostiumy:  Agnieszka Zawadowska
Reżyseria świateł:  Magdalena Górfińska
Aranżacja muzyczna:  Krzysztof Nowikow
Opracowanie muzyczne:  Bartosz Borowski
Asystent reżysera:  Teresa Kwiatkowska
Inspicjent:  Elżbieta Bednarczyk


Prapremiera: 6-03-2010
Scena: Duża scena
Czas trwania: 2 godziny
Liczba przerw: 1

Obsada:
Ewa Szumska /Gina Yaweth/
Łukasz Chrzuszcz /Eldon Phelps/
Piotr B. Dąbrowski /Dougie/
Barbara Krasińska /Roberta Phelps/
Paweł Siwiak /Virgil Phelps/
Anna Sandowicz /Christy Moline/
Magdalena Płaneta /Nancy / Dziewczyna, która wie, jak się dobrze zabawić/
Oriana Soika /Charakteryzatorka / Dziewczyna, która wie, jak się dobrze zabawić/
Wojciech Kalwat /Ochroniarz, Mężczyzna z blendą/
Jakub Papuga /Leon, Mężczyzna z mikrofonem/
Teresa Kwiatkowska /Sheila/
Michał Kaleta /Larry/

 

PROJEKCJE FILMOWE:


Scenariusz i reżyseria: Paweł Szkotak
Scenografia, kostiumy: Agnieszka Zawadowska
Zdjęcia: Magdalena Górfińska
Animacje: Antonina Benedek
Dźwięk: Marcin Kurek
Opracowanie muzyczne: Bartosz Borowski
Montaż: Anna Dymek
Obsługa techniczna: CVK Studio Filmowe Poznań

 

Gina: To czas na mnie i na ciebie, żebyśmy wpuścili dwa miliony woltów w to gnijące mięso, przyjacielu. W naszym programie… ludzie zobaczą jak zupełnie zwyczajny, pospolity facet, któremu nic w życiu nie wyszło, wydaje milion dolarów…
Eldon: Trzeba go wydać w tydzień?
Gina: W siedem dni.
Eldon: A co potem, po tygodniu?
Gina: To właśnie będzie najważniejsze w tym programie! Po tygodniu… umrzesz.

„Trup” Eric Coble

Recenzje

W tej sztuce – jak w całej kulturze masowej, która jest swego rodzaju maszynką do mielenia mięsa, osobowości i pieniędzy – wszyscy są trupami. (…) Paweł Szkotak nie zaktualizował do polskiej rzeczywistości tej sztuki. Bo i po co. Wszyscy żyjemy w globalnej wiosce, rozpoznaliśmy mechanizmy kultury masowej i niewiele się one różnią od tego, na jakiej szerokości geograficznej żyjemy. W pierwszej części spektakl jest kolorowy, czasami nawet zabawny, chociaż to czarny humor, w drugiej kolory znikają, zostaje czerń i biel, śmiech został gdzieś w kulisach i na foyer. (…)
Siłą tego przedstawienia są aktorzy zarówno ci, którzy tworzą tło, jak główni bohaterowie – Ewa Szumska i Łukasz Chrzuszcz. Oboje budują konsekwentnie swoich bohaterów, nie naśladując w żaden sposób uczestników tego typu programów. Lepią ich z wyobrażeń, z emocji, z sytuacji, w jakich się znaleźli na scenie. Są przekonujący i prawdziwi.

Stefan Drajewski, „Polska Głos Wielkopolski”, 8.03.2010


„Trup” to groteskowa opowieść o współczesnej popkulturze, w której królują celebryci – czyli ludzie znani z tego, że są znani. (…) Bez celebrytów nie mogłyby istnieć współczesne programy rozrywkowe – zwłaszcza te kreujące nowych bohaterów ludu – reality show. Eric Coble odziera te programy z blichtru i pokazuje prawdziwą telewizyjna „kuchnię”. A Paweł Szkotak nadał temu wszystkiemu świetną sceniczną formę – z wykorzystaniem wcześniejszych filmowych rejestracji, muzyką na żywo i współdziałaniem publiczności. Świetna, oszczędna w formie, ale jednocześnie efektowna scenografia autorstwa Agnieszki Zawadowskiej sprawia, że przenosimy się w ten sceniczny świat morderczego reality show.
Aktorsko w „Trupie” nie ma żadnego słabego punktu. Ewa Szumska i Łukasz Chrzuszcz to prawdziwie mistrzowska para, jednak nie sposób nie zauważyć aktorów dalszego planu. Dougie – zblazowany operator kamery to kolejna wielka drugoplanowa rola Piotra B. Dąbrowskiego, despotyczna matka Eldona – przechodząca przemianę z prostej kobiety z zasadami do popkulturowego produktu współczesnych czasów (w tej roli Barbara Krasińska) czy Viril Phelps – wycofany brat głównego bohatera tworzą nie tylko aktorskie tło dla głównych bohaterów. Każda z postaci została stworzona z „krwi i kości”, z duszą.
„Trup” ma szansę stać się kolejnym scenicznym przebojem Teatru Polskiego. To przedstawienie, które publiczność pokocha, ponieważ pomimo lekkiej i efektownej formy opowiada o ważnych rzeczach, nad którymi na co dzień nie mamy czasu, a może chęci się zastanawiać.

Radosław Rakowski, www.mmpoznan.pl, 7.03.2010


Bardzo dobry nowy spektakl Szkotaka (…) pokazuje, że możliwości satyry na życie w konwencji reality show są de facto nieograniczone.
W sztuce Coble'a Śmierć ma na imię Gina (Ewa Szumska), jest prezenterką Reality TV i składa Eldonowi lukratywną propozycję. Dostanie oto czek na milion dolarów, może je wydać, na co chce, kamery będą chodzić za nim krok w krok, ale równo za tydzień musi umrzeć na oczach milionów telewidzów. (…) Bohater Chrzuszcza czuje intuicyjnie, że lepiej być sławnym, bogatym i martwym niż Nikim. Siedem ostatnich dni trupa-celebryty śledzimy z perspektywy Giny i jej telewizyjnej ekipy (zabawni Jakub Papuga jako dźwiękowiec, Wojciech Kalwat jako człowiek z blendą i nadnarcystyczny Piotr B. Dąbrowski jako operator).
W „Trupie” jest jakaś podskórna anarchia, która każe Eldonowi marnotrawić czas na zakupy kolejnych samochodów, autobusów i samolotów, szaleć z dziwkami w Disneylandzie, próbować pogodzić się z matką, bratem i byłą narzeczoną.
Podoba mi się sposób, w jaki bohater Chrzuszcza ulega presji klisz telewizyjnych, daje się całkowicie sformatować. Chrzuszcz jako aktor ma przebłyski wdzięku Kobieli i Stuhra, niepotrzebnie w wielu innych spektaklach przykrywał własną vis comica, marzył o bardzo dramatycznych rolach, tu istnieje w obu rejestrach: po chwilach błazeństwa przychodzą sceny rozmowy serio – zdumiewające obrazy samoświadomości bohatera. Lubi się od razu tego cwaniaka fajtłapę, który do końca chyba nie wierzy, że śmierć będzie bolała.
Sztuka Coble'a nie rości sobie pretensji do rangi wielkiego dramatu egzystencjalnego. Nie jest oskarżeniem ani Ameryki, ani medialnej wioski. Jest po prostu „sztuką dobrze skrojoną" ery telewizji.

Łukasz Drewniak, „Dziennik Gazeta Prawna”, 21.05.2010

 

Chrzuszcz, w roli Eldona, przekonująco wyraża całą paletę emocji – potrafi pokazać i dziecięce wręcz szczęście, i skrajną rozpacz zmieszaną z przerażeniem. Jeszcze lepsza jest Szumska. Jej Gina to telewizyjna lwica, która gra na najskrajniejszych emocjach i nawet nie próbuje udowadniać, że cel uświęca środki. Ten mistrzowski duet nie jest w stanie przyćmić postaci drugoplanowych – ekipy, która towarzyszy producentce (Wojciech Kalwat, Jakub Papuga), zblazowanego kamerzysty Dougiego (Piotr B. Dąbrowski), rodziny Phlepsów (Barbara Krasińska i Paweł Siwiak), a nawet Anny Sandowicz w roli Christie, ukochanej Eldona. Dynamiczna gra wszystkich postaci przykuwa uwagę, tak samo jak zmieniająca się, chociaż minimalistyczna dekoracja, a instalacje wideo naszpikowane pompatycznymi wypowiedziami bohaterów dają poczucie, że naprawdę oglądamy  show w telewizji.

Ewelina Szczepanik, www.teatrdlawas.pl, 31.01.2012

 

Wybierając „Trupa" Erica Coble’a Paweł Szkotak wiedział, co robi. Reżyser uczynił z tekstu wspaniałe przedstawienie, w barwny sposób przedstawiając problemy współczesnego społeczeństwa. Jego pomysł na tekst Coble’a to prostota, ale i zarazem wykwintność. Szkotak wykorzystał w spektaklu muzykę na żywo oraz wcześniej nakręcone filmy. Na potrzeby spektaklu stworzono marki produktów, których reklamy można obejrzeć podczas przedstawienia. Warto też zwrócić uwagę na wspaniałą grę Barbary Krasińskiej (Roberta Phelps), która, mam wrażenie, równie przekonująco potrafiłaby zagrać nawet lampę z Ikei. Również odpowiedzialna za kostiumy i scenografię Agnieszka Zawadowska pokazała swoją klasę. Wprowadzony przez nią minimalizm podkreśla ułudę i zakłamanie świata kultury masowej. Wszystko to ze sobą współgra na najwyższym poziomie.

Magdalena Felska, www.wiadomosci24.pl, 3.02.2012