„Zwał” to historia młodego pracownika banku. Jest wyrazem buntu przeciwko społeczeństwu, którym rządzą wielkie korporacje. Przeciwko traktowaniu człowieka jako bezdusznego elementu, który wbrew swej woli musi uczestniczyć w beznadziejnym wyścigu szczurów. Powieść szalona i demaskatorska „o pokoleniu straconym inaczej, bo w trybach kapitalistycznej rzeczywistości”, która została wspaniale przeniesiona na deski teatru.
Sławomir Shuty
Urodził się w 1973 roku, wychowywał w Nowej Hucie ( stąd pseudonim). Pisarz, performer, fotografik, reżyser filmów undergroundowych. Z wykształcenia ekonomista, absolwent krakowskiej Akademii Ekonomicznej.
Zadebiutował w 1999 roku zbiorem opowiadań „Nowy wspaniały smak”, następnie opublikował „Bełkot” (Ha!art., 2000), „Cukier w normie” (Ha!art., Museum Novum, 2002) oraz powieść internetową „Blok”(2002). Cykl internetowy „Produkt Polski” jego autorstwa, który powstawał w latach 2001-2003, zdobył ogromną popularność. Ostatnim dziełem Sławomira Shutego jest powieść „Zwał” (W.A.B, 2004), za którą otrzymał Paszport „Polityki” 2004 w dziedzinie literatury. Jako performer, antykonsupcjonista, wymyślił m.in. projekt Cyrk Shuty, który nazywa błazenadą na żywo.
Dla młodego pokolenia czytelników to postać kultowa, starsi znawcy literatury mówią o nim bez wahania - „osobowość totalna”, jeden z większych talentów literackich ostatnich lat.
Podoba mi się sam pomysł przeniesienia na scenę tekstu Shutego, podoba mi się adaptacja, podoba mi się „formalne", odrealnione potraktowanie fabuły, podoba mi się scenograficzna i dramaturgiczna wariacja na temat wózków z hipermarketu, „fastrygowane" kostiumy, muzyka... Podobają mi się poszczególne teatralne rozwiązania, poszczególne sceny: „operacja" na kliencie banku, szara kolejka bezrobotnych...
Ewa Obrębowska-Piasecka, „Gazeta Wyborcza", 12.03.2005.
To przedstawienie jest nie tylko kolejnym pamfletem na otaczającą nas rzeczywistość. Ów bank Shutego ma w sobie metaforyczną siłę uogólnienia. I jakże wielu doszukać się w nim może obrazu swojej firmy. Dzieje głównego bohatera spektaklu - Mirka, opowiedziane tu zostały z dużym humorem i dystansem (...). Na dobro przedstawienia trzeba zapisać też funkcjonalną i oszczędną scenografię oraz wyraziste role. Przede wszystkim najważniejszych postaci: Mirka - Jakuba Papugi i Basi - Ewy Audykowskiej.
Olgierd Błażewicz, „Głos Wielkopolski", 12.03.2005.
Dobry, ważny spektakl teatru, który nie chce być obojętny na to, co nas otacza. Dla wielu widzów okazja do odreagowania stresów, ale i przejrzenia się w lustrze. I zdecydowanie dobre aktorstwo, zwłaszcza Jakuba Papugi, Ewy Audykowskiej i Ewy Szumskiej.
Błażej Kusztelski, „Gazeta Poznańska", 14.03.2005.
Sadowska kilkoma sprytnymi posunięciami podkreśla współczesny fałsz zniewolenia i fałsz buntu. To my sami kupujemy klatkę dla siebie i nigdy nie przepiłujemy krat. Wierzymy pozerom i sami pozujemy. Czasem jednak dociera do nas skala naszego uwikłania, jak dociera do Maleńczuka, Shutego czy Mirka (Jakub Papuga).
Łukasz Drewniak, „Przekrój", 31.03.2005.
NAGRODY:
Nagroda publiczności „ZŁOTY MIEDZIAK" na X Polkowickich Dniach Teatru 2008 w Polkowicach.