Poznań - miasto know-how
Teatr Polski w Poznaniu
Spektakle
Śmierć pracownika
Michał Kmiecik
Reżyseria:  Iwo Vedral
Scenografia i kostiumy:  Karolina Sulich
Muzyka:  Dawid Dąbrowski
Wideo:  Siewcy Niepokoju
Inspicjent:  Maria Skowrońska-Ferlak


Prapremiera: 16-12-2011
Scena: Malarnia
Czas trwania: 1 godzina 40 minut


Obsada:
Piotr B. Dąbrowski /w sprawie pracy/
Jakub Papuga /przed awansem/
Wojciech Kalwat /posiadacz/
Anna Sandowicz /asystentka/
Ewa Szumska /z offu/
Maria Skowrońska-Ferlak /sufler/

„Śmierć pracownika” to popkulturowy anarchistyczny żart, w którym antyczny mit trafia do dyskontu z niemieckim kapitałem. To świat sklejony z klisz i schematów, w którym nieistotne jest prawdopodobieństwo, ponieważ głównym motorem działania jest czysty bunt i potrzeba odreagowania świata, systemu, który został nam dany jako jedyny i sprawiedliwy. To jest próba teatru bez historii, albo historii zagubionej w odnośnikach i cytatach, historii, która stała się zakładnikiem języka. Współczesna odyseja między biurkami od jednego boksu do drugiego.

 

„Śmierć pracownika” przypomina dryfujący statek, kombinat dawno już zlicytowany, w którym sens bycia przejawia się już tylko w językowych tyradach. Ten kombinat noszący wyraźne rysy poprzedniego ustroju przypudrowany jest tylko na wzór nowoczesnych szklanych biurowców, ale gdy zapada noc zaczyna się znajomy, romantyczny sabat czarownic, niszczone są drukarki i faksy, aby następnego dnia w mozolnej ręcznej pracy odnaleźć namiastkę sensu dalszego trwania...

 

Iwo Vedral

Recenzje

Brak perspektyw, szczególnie u pokolenia wchodzącego w życie, to teraz bardzo aktualny temat. W takim kontekście pojawia się „Śmierć pracownika” – sztuka bardzo młodego autora, która doskonale wpasowuje się w te nastroje. Język postaci Kmiecika jest mieszanką młodzieżowego slangu, cytatów, zwrotów potocznych, wulgaryzmów, powtórzeń, hiperboli, łamania szyku, trawestacji. Wszystko jakby spisane z dyktafonu, włączanego w biurach, komunikacji miejskiej, podczas przerw na papierosa. Słucha się tego dobrze, widzowie reagują gromkim śmiechem na poszczególne Monologi (...). Nie poszukiwanie rozwiązań przedstawionych problemów było celem twórców spektaklu. „Śmierć...” to raczej teatralny protest song młodego pokolenia, opis jego lęków i obaw o brak pracy, społeczna diagnoza. Tyle że po odśpiewaniu hymnu wykluczonych W SPRAWIE PRACY porzuca dotychczasowy buntowniczy image. W końcowej scenie wkłada dobrze skrojony garnitur, a włosy układa grzecznie na żel. Nie będzie buntu? Chodziło tylko o jednorazowe zamanifestowanie niezadowolenia?

Marcin Zawada, juror 18. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej (www.e-teatr.pl, 5.01.2012)
 

Wszyscy bohaterowie dramatu to nam współcześni – zdeterminowani bezrobotni, biznesmeni, których interesuje szybki zysk, posłuszne sekretarki i pnący się po szczeblach kariery pracoholicy. (...) Vedral inscenizacyjnie ubogacił tekst i wydobył z niego esencję. Na wyrazy uznania zasługuje ponadto Piotr B. Dąbrowski za perfekcyjne wcielenie się w postać W sprawie pracy. Wojciech Kalwat również stworzył na wskroś przenikliwą kreację Posiadacza. Uwagę zwraca jego doskonały głos i wytworzona aura wodza. Jakub Papuga świetnie zagrał Przed awansem, rolę idealną dla jego emploi.

Patrycja Kowalczyk, www.teatralia.com.pl, 13.02.2012