Zupełnie odmienne oblicze doskonale znanego z polskich scen, znakomitego współczesnego dramaturga rosyjskiego. Tym razem twórca „Merylin Mongoł” i „Martwej królewny”, ukazuje się jako autor arcyzabawnej, ale też niezwykle przenikliwej i inteligentnej komedii z życia towarzyskiego i uczuciowego artystów prowincjonalnego teatru.
Sporą dawkę powodów do podniesienia kącików ust i zmrużenia oczu spektakl w reżyserii Kariny Piwowarskiej mi dostarczył. Młoda pani reżyser wdzięcznie bawi się detalami. Dzięki temu stara jak świat i banalna jak definicja banału historia dwóch par ze sporym stażem małżeńskim i jednej „tej trzeciej" (tytułowej Gąski) jawi się jako dobry powód do spędzenia godziny w teatrze. Bo nie o proste qui pro quo i pościelowe gonitwy chodzi tu tak naprawdę. Raczej o wariację na temat, żeby przemycić kilka gorzkich i zaprawionych ironią pytań o to, jak żyć. Jak w ogóle żyć, w przenicowanym na wylot, wyszydzonym, zakłamanym i pokrętnym świecie? Jak mówić o tym życiu ze sobą, z partnerem, na scenie, w sztuce? Mocno i wyraźnie brzmiała (świetna moim zdaniem) muzyka. A aktorstwo (...) sprawiło, że jakoś blisko robiło się między sceną a widownią.
Ewa Obrębowska-Piasecka, „Gazeta Wyborcza”, 25.09.2004
W znanych nam dotychczas dziełach tego rosyjskiego dramatopisarza prowincjonalna beznadzieja miała cechy tragiczne, tymczasem „Gąska” to komedia, nawet farsa: młoda dziewczyna zawraca w głowie dwóm starzejącym się facetom i wywołuje kontratak ich połowic. Co im wszystkim - łącznie z młódką! - uświadamia pustotę życia, niepowstrzymaną ucieczkę młodości, nieodwracalność skazania na ciasny, zabitodechowski krąg. Sztuce Kolady nie brak celnych obserwacji. (...) W przezabawnej scenie utrzymanej w konwencji sparodiowanej opery, groteskowymi umiejętnościami popisała się Teresa Kwiatkowska.
Agnieszka Celeda, „Polityka”, nr 41/2004
Aktorsko zwraca uwagę przede wszystkim rola tytułowej Gąski - młodej, debiutującej na scenie aktorki – Magdaleny Płanety.
Olgierd Błażewicz, „Głos Wielkopolski”, 20.09.2004
Teresa Kwiatkowska w roli Ałły jest fantastycznie wyrazista i komiczna. (...) Ciekawy jest też sposób, w jaki reżyserka rozwiązuje niektóre sceny. Interesujący motyw tańca, spinający w klamrę cały spektakl, stanowi bardzo sugestywny obraz, zapowiadający nadchodzące wydarzenia.
Katarzyna Steńczyk, „Teatr”, nr 9/2004
NAGRODA:
Nagroda dla najlepszej aktorki dla Teresy Kwiatkowskiej za „viscomicę, naturalność i niezwykły wdzięk” w roli Ałły podczas VIII Festiwalu Komedii TALIA 2004 w Tarnowie.